MARYJA!

Pokój owocem zawierzenia

Pokój owocem zawierzenia

blue line
W pierwszą sobotę września w niepokalanowskimi sanktuarium odbyło się 59 spotkanie "Oddaj się Maryi".

Spotkanie to związane jest z zawierzeniem siebie, swoich spraw i rodzin Niepokalanemu Sercu Maryi. W pierwszą sobotę miesiąca, razem z Maryją, patrzymy na krzyż Chrystusa, który daje nam zwycięstwo. We Mszy św. zawsze spotykamy Maryję, gdyż Ona stała pod krzyżem - drzewem, który daje nam zwycięstwo. Ofiara Jezusa Chrystusa przynosi nam uwolnienie, a my - dzięki tej ofierze - możemy być ludźmi zawierzenia, oddając Mu całe nasze życie.

Konferencję wprowadzającą wygłosił o. Mirosław Kopczewski - franciszkanin i inicjator spotkań. On też wygłosił konferencję napisaną przez o. Stanisława Przepireskiego - dominikanina, znanego krzewiciela modlitwy różańcowej oraz "Nowenny Pompejańskiej". Konferencja mówiła o owocach, które płyną z zawierzania siebie Matce Bożej. Jednym z pierwszych owoców, który otrzymujemy, jest pokój, Maryja daje nam pokój w naszym niespokojnym życiu. W konferencji o. Maksymilian był ukazany jako przykład osoby pokoju i zawierzenia Niepokalanej. Innym przykładem pokoju jaki otrzymujemy była postać Jana Pawła II. "Maryja zawsze wyprasza pokój tym, którzy się Jej oddają. Ja ufam Maryi, że Ona jest ze mną, tak jak zaufał Jej Jezus. On zaufał Jej, że Ona będzie się o Niego troszczyć. Zawierzenie się Jej to przyjęcie Jej do naszego domu, by Ona pozwalała nam wzrastać". W dalszej części konferencji wyjaśnione zostało, że dramatem i brakiem pokoju jest grzech, dlatego też, im bardziej zawierzamy się Maryi, tym bardziej Ona wyprasza nam łaski nawrócenia, a to rodzi pokój. Po konferencji był czas na świadectwa, w których usłyszeć można było o owocach zawierzeniach.

Podczas Eucharystii kazanie wygłosił o. Piotr Socha - duszpasterz parafii w Niepokalanowie. Kaznodzieja zwrócił uwagę na dwie rzeczywistości. Pierwsze to konfrontacja człowieka i prawa. Jezus ukazuje, że człowiek jest zawsze ważniejszy niż jakiekolwiek prawo. "Dla Boga ważny jest każdy z nas" - mówił o. Piotr i zadał pytanie czy każdy z nas zdaje sobie sprawę z tego jak bardzo jest ważny dla Boga. "Bóg najpierw spogląda w twarz człowiekowi, przygląda się naszemu życiu, jest zainteresowany moimi sprawami i dopiero w takim kontekście tworzy prawo. Bóg przejmuje się naszym codziennym życiem, spogląda na każdego z nas z miłością". Grzech zaślepia nasze spojrzenie, psuje i odcina od Chrystusa i Jego łaski. "To dlatego czasami nie zauważamy łask, których codziennie udziela nam Bóg" - zauważył franciszkanin.

Kaznodzieja przytoczył słowa papieża Franciszka: "Kiedy widzę chrześcijan zbyt czystych, którzy znają wszystkie prawdy i są pełni ortodoksji, prawdziwej doktryny, a nie są w stanie ubrudzić sobie rąk, by pomóc komuś, by pomóc komuś zwyczajnie wstać, podnieść się, to mówię im wtedy: wy nie jesteście chrześcijanami".

"Muszę się pozbyć wszystkiego, co mnie zaślepia, co sprawia, że nie widzę Boga, który daje mi wszystko" - mówił dalej w kazaniu o. Piotr, zachęcając zebranych do refleksji nad tym, co sprawia, że nie widzimy Boga działającego w naszym życiu. "Miłość nie jest próżnią. Albo ją czynię i ona jest, albo po prostu jej nie ma" - podkreślił kaznodzieja.

Duszpasterz odniósł się też do kontrowersji, wynikających z przyjmowania różnej postawy podczas przyjmowania Komunii świętej. "Mie są ważne zdezynfekowane ręce czy ugięte kolana, ale czyste i kochające serce" - zauważył on i zapytał zebranych, czy przypadkiem nie zagubiliśmy w tym trudnym dla nas czasie istoty, skupiając się na zewnętrznych literach prawa, podczas gdy w istocie rzeczy "do przyjęcia Komunii św. potrzebujemy tylko kochającego serca".

"Pan Bóg z miłości zamyka się w tym malutkim Chlebie, w tym Kawałku, który ja mogę zdeptać, zniszczyć, mogę zrobić z nim, co chcę. On o tym wie, ale mimo wszystko On nieustannie w tym kawałku Chleba jest. To, co najbardziej będzie Go bolało, profanowało, to nie będzie Jego rozrzucenie czy podeptanie, ale to, jeśli On przyjdzie do nieoczyszczonego serca. Dla Niego największym bólem jest to, jeśli nasze serce nie jest w stanie Go przyjąć, ale On mimo wszystko się nie cofa i to jest pokora Boga w Eucharystii. On nieustannie przychodzi na tylu ołtarzach świata".

Kaznodzieja zachęcił wszystkich do przyjmowania i adoracji Pana Jezusa. Adoracja jest przedłużeniem Eucharystii, a rodzi się z zawierzenia. Bóg daje nam siebie, a potem my zawierzamy się Jemu przez Niepokalaną i adorujemy Pana.

Po zawierzeniu siebie i swoich spraw Niepokalanemu Sercu Maryi popłynęła modlitwa różańcowa oraz 15-minutowe rozważanie jednej tajemnicy Różańca. W tym miesiącu tę część spotkania poprowadził o. Piotr M. Lenart, który rozważył tajemnicę ustanowienia Eucharystii. W tym dniu do Rycerstwa Niepokalanej, założonego przez św. Maksymiliana M. Kolbego, wstąpiło prawie 60 osób.

Po południu konferencję o zagrożeniach duchowych i kulturowych pod tytułem Idą po nasze dzieci wygłosił Robert Tekieli.

Teresa M. Michałek, FN / red.

Wiadomości

22.10.2021

Zło dobrem zwyciężali
Których świętych papież Jan Paweł II najbardziej czcił? To trudne pytanie, ale kiedyś tak na…

20.10.2021

50. rocznica beatyfikacji Ojca Maksymiliana
50 lat temu, 17 października 1971 r., papież Paweł VI ogłosił Ojca Maksymiliana M. Kolbego…

19.10.2021

Siewcy Pokoju
Ogólnopolska Konferencja "Maryja Matka Pokoju" oraz spotkanie prezesów i animatorów MI - to dwa wydarzenia,…

18.10.2021

Skorzystać z zaproszenia
Przychodził zawsze przed Najświętszym Sakramentem skupiony i pełen czci.

17.10.2021

Rocznica beatyfikacji Ojca Maksymiliana
17 października 1971 r. papież Paweł VI ogłosił błogosławionym Ojca Maksymiliana. Zadecydowały o tym dwa…
Czytaj wszystkie

ZWIĄZEK
MSZALNY

Każdy może zamówić intencję, która będzie dołączona do Związku Mszalnego, czyli Mszy zbiorowej sprawowanej przez 365 dni w Niepokalanowie.

ZAMÓW

PRZEKAŻ
DAROWIZNĘ

Niepokalanów pragnie kontynuować dzieło św. Maksymiliana. Każdy może wspomóc realizację tego zadania i misji.

WESPRZYJ

NAMIOT
ZAWIERZENIA

Pomóż nam postawić namiot dla pielgrzymów w Niepokalanowie.

PRZEKAŻ