MARYJA!

Być orłem, a nie kogutem
DAROWIZNA
SŁUCHAJ ON-LINE
POGOTOWIE MODLITEWNE
Termomodernizacja

Być orłem, a nie kogutem

Dziękczynienie Bogu za Jego miłość oraz dziękczynienie za stworzenie - to myśli, które towarzyszyły uczestnikom Wielkiego Zawierzenia 16 i 17 sierpnia.

"Ważna jest nie tylko modlitwa prośby, ale również dziękczynienie - zauważył wikariusz klasztoru niepokalanowskiego o. Mirosław Kopczewski. - Gdy dziękujemy, zauważamy dobroć, powiększamy też nasze serce".

Murem za życiem

W pierwszych dniach konferencje i homilie głosił ks. Tomasz Kancelarczyk - prezes Zarządu Fundacji Małych Stópek. W słowie skierowanym do uczestników spotkania zwrócił uwagę na potrzebę obrony ludzkiego życia. Duchowny dzielił się swym świadectwem oraz spostrzeżeniami z pracy duszpasterskiej na rzecz obrony życia. Kaznodzieja zauważył, że Bóg zawsze zadziwia, a na te dni przygotował odpowiednie słowo, idealnie pasujące do tematu obrony życia. Kapłan cieszył się obecnością dzieci w kościele. "Dobrze że w kościele są dzieci - mówił - nawet jeśli czasami przeszkadzają... Dobrze, że dzieci są przyprowadzane do Jezusa, do Źródła łaski".

Ks. Tomasz podkreślił, że przyczyną praktycznie wszystkich aborcji są nieodpowiedzialni mężczyźni. "Gdyby mężczyźni zachowywali się jak mężczyźni to właściwie nie byłoby prawie aborcji", a właściwa relacja do kobiety czyni ich tymi, kim powinni być: głową rodziny. "Bez kobiety i bez rodziny mężczyzna jest nikim, miał być orłem, a jest tylko kogutem" - podkreślił kaznodzieja - i pozostanie w klatce swojej nijakości" - dodał ukazując, że mężczyzna jest powołany, by przewodzić swojej rodzinie, a nie do unicestwiania swojego potomstwa.

Kapłan porównał rolę mężczyzny względem kobiety do Mojżesza przeprowadzającego Naród Wybrany przez Morze Czerwone. "Kobieta czasem widzi tylko piasek pustyni i morze, i nie widzi sposobu, by przejść, nie umie zaufać Bogu, a w dodatku nie ma obok niej takiego Mojżesza, mężczyzny, który mógłby ją przeprowadzić przez ciemności, jakie panują w jej sercu".

"Muszę przyznać, że w swojej pracy duszpasterskiej w obronie życia tylko kilka razy spotkałem mężczyzn, którzy walczyliby o życie swoich nienarodzonych dzieci" - ze smutkiem zauważył kapłan.

Duchowny podkreślił też znaczenie modlitwy różańcowej w życiu mężczyzny i ojca. "Różaniec jest niesamowitą siłą. Jeśli mężczyźni będą umieli się modlić, będą umieli trwać przy Matce Bożej. Będą jak św. Józef. Nic nie jest w stanie ich pokonać. Potrzebny jest jednak wysiłek, formacja i modlitwa, by wprowadzić wielką strategię obrony życia".

Na koniec ks. Tomasz zauważył, że "szatan boi się Matki Bożej, boi się Jej piękna, Jej siły, Jej pokoju, który Matka Boża daje tym, którzy się Jej oddają. To dlatego ta prosta modlitwa różańcowa jest takim wielkim orężem".

Rodziny z misją

Drugi dzień był w sposób szczególny dedykowany rodzinom, dlatego spotkaniu towarzyszyły "Rodziny z misją", czyli Janina i Włodzimierz Makiełowie oraz Małgorzata i Jan Wilkowie wraz z dziećmi i przyjaciółmi. Przed południem małżonkowie dali świadectwo swojej miłości w rodzinie i prowadzenia przez Pana Boga. Janina i Włodzimierz Makiełowie - w małżeństwie od 31 lat, rodzice ósemki dzieci i dziadkowie na razie dla dwójki wnucząt, współzałożyciele Wspólnoty Przymierza Rodzin Mamre i Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich (prowadzącym obecnie ok. 120 szkół katolickich w Polsce), zawodowo związani ze wspomnianym Stowarzyszeniem. W ich rodzinie znalazło schronienie sześcioro dzieci. Ich syn Tobiasz wraz z żoną mówili o swojej drodze do świętości w rodzinie. "Miesięcznice - czyli comiesięczna randka, podczas której odnawiamy nasze przyrzeczenia małżeńskie, wspólnie się modlimy i dziękujemy Bogu za dar naszej rodziny - to jedna z metod drogi świętości w rodzinie" - wyznał Tobiasz. Jego zona zauważyła, że "ważnym momentem jest wspólna modlitwa, prawie zawsze o tej samej porze dnia, na którą składa się: rozważanie słowa Bożego, dziesiątek Różańca, czasem jakieś pieśni - mówiła. - Nie nakłaniamy naszych dzieci do modlitwy, one po prostu uczą się tego od nas, są obok i w ten sposób jesteśmy dla nich apostołami". Małżonkowie zwrócili uwagę na potrzebę poszanowania przestrzeni z Bogiem, której każde z nich potrzebuje oraz na regularną spowiedź czy nawet kierownictwo duchowe.

Włodzimierz zauwżył, że ważnym elementem życia małżeńskiego i odnajdywanie wspólnej drogi do świętości jest wzajemne przebaczanie sobie oraz dar służby. "Czasem mężczyźni w naszych czasach szukają w kobiecie kochanki i matki, a tak się nie da - mówił Włodzimierz. - Trzeba być odpowiedzialnym mężczyzną. Trzeba służyć swojej żonie i dzieciom. Trzeba umieć błogosławić, bo taki przykład zostawił nam Jezus Chrystus". Przytaczając fakty ze swojego życia, Janina i Włodzimierz dali przepiękne świadectwo wiary i "budowania zbawczego środowiska" w swoje rodzinie.

Po konferencji-świadectwie odbył się koncert zespołu "Sąsiedzi +" - pięć oryginalnych osobowości, których połączyło sąsiedztwo, pasja i przede wszystkim Jezus Chrystus. Ich piosenki łączą poetyckie teksty oraz muzykę, którą próbują dotknąć tematu tak nieuchwytnego, jak Bóg.

Kulminacyjnym, choć ostatnim punktem programu, była adoracja Najśw. Sakramentu połączona z odnowieniem przyrzeczeń małżeńskich oraz indywidualnym błogosławieństwem.

Teresa M. Michałek / red.

PRZECZYTAJ TAKŻE

DZIAŁALNOŚĆ
WYDAWNICZA